Blog


Spotkanie translatorskie podczas festiwalu Komiksowa Warszawa 2013

17 maja 2013 roku w sali konferencyjnej Galerii Stadionu Narodowego odbyło się spotkanie translatorskie w ramach festiwalu Komiksowa Warszawa 2013, towarzyszącego IV Warszawskim Targom Książki. Miałem przyjemność być jednym z gości spotkania i opowiedzieć o tłumaczeniu komiksów Marvela.


Z programu festiwalu: „Podczas spotkania znani tłumacze komiksów podzielą się swoim warsztatem pracy oraz omówią najważniejsze kwestie związane z problemami w tłumaczeniu komiksów. Przewidziany jest również czas na dyskusję i pytania z sali”.

Spotkanie prowadził Jakub Jankowski, a do udziału zaproszono również Marka Cieślika i Bartosza Sztybora. W swojej prezentacji skupiłem się na Ostatnich łowach Kravena, zahaczając miejscami o inne albumy z przygodami Spider-Mana. Poopowiadałem trochę o największych moim zdaniem problemach z przekładem komiksów o superbohaterach: onomatopejach i pseudonimach.

(fot. Bartek Fedyczak) Marek Cieślik, jakiś grubas, Batrosz Sztybor i Jakub Jankowski

(fot. Bartek Fedyczak) Marek Cieślik, jakiś grubas, Batrosz Sztybor i Jakub Jankowski

Panel translacyjny otworzył bogaty program Komiksowej Warszawy 2013, której głównym gościem był belgijski ilustrator Marvano, rysownik kultowego niegdyś komiksu Wieczna wojna. Wielki ukłon za to, że poświęcił kilka godzin na cierpliwe wymalowywanie fanom przepięknych odręcznych ilustracji obok autografów.

Niezmiennie istotnym punktem każdej takiej imprezy komiksowej są stoiska wydawnictw, gdzie można zaopatrzyć się w pachnące drukarnią nowości i nadrobić zakupowe tyły. Ja fundusze postanowiłem zainwestować w dwie antologie, pokazujące, co się ciekawego robi obecnie na naszym rynku, tzn. Profanum 2 wydawnictwa Dolna Półka i Biceps 5, do którego przyznają się dwa wydawnictwa: ATY i Bum Projekt. Nie pokuszę się jeszcze o recenzję, mogę tylko powiedzieć, że wybrane dłuższe formy, które zdążyłem przeczytać, w obu pismach czytało się dobrze i cieszę się z tych nabytków. Z publikacji okołokomiksowych wpadł mi w ręce albumik stworzony przez Macieja „Niekrytego Krytyka” Frączyka oraz twórcę komiksowego Roberta Sienickiego Ale kino, czyli co by było, gdyby postacie filmowe były dziećmi (Zielona Sowa). Nie miałem w planach zakupu tej publikacji, ale jako maniaka filmowego ujęła mnie na tyle, że nie mogłem się powstrzymać. Najfajniejsza jest chyba zabawa w zgadywanie, z jakiego filmu pochodzi dany obrazek. Nie rozszyfrowałem tylko jednego – z dzieciakami przystawiającymi sobie do skroni czerwone flamastry. Później artysta podpowiedział mi, że chodziło o Inglorious Basterds.

Kilka słów uznania należy się miejscu i okolicznościom festiwalu. Komiksowa Warszawa rozgrywała się w efektownych wnętrzach Stadionu Narodowego w Warszawie. Możliwość odetchnięcia od emocji i tłumów imprezy na trybunach tego obiektu była przyjemnością samą w sobie. Imponował również teren Targów Książki, czyli rozległa galeria biegnąca wokół całego stadionu. Setki stoisk, nieprzebrane mrowie tytułów, popularni autorzy w rodzaju Artura Andrusa czy Wojciecha Jagielskiego spotykani na każdym kroku, wszystko to nadało Komiksowej Warszawie dodatkowy wymiar.

 

Komentarze ( 0 )

    Dodaj komentarz

    Your email address will not be published. Required fields are marked *