Blog


Pierwszy pokaz kulinarny

W kuchni, jak na okręcie pirackim, gorąco, nerwowo, a dookoła biegają charakternicy uzbrojeni w noże. W weekend kapitan statku Tomek Jakubiak wziął mnie na pokład i zagonił do roboty przy pokazie na II Ogólnopolskich Targach Dobrego Jedzenia w Zielonej Górze.

Na początek trzeba było obrać gar wieprzowych języków, stos fioletowych marchewek i topinamburów. Potem rozstawiliśmy stoisko i pomogłem wydać jakieś trzysta porcji przeróżnych delikatesów (np. miętus w szczawiowym pesto z rabarbarowym majonezem, czy ziołowe ravioli z bryndzą).

Ciężka, lecz cholernie satysfakcjonująca tyrka! Ręce mdleją od ucierania mascarpone, w krzyżu łupie od szatkowania przy niskim stole, nogi w tyłek włażą, bo usiąść nie ma kiedy, a japa się cały czas cieszy.

Arrr, ciąć maszt!

Komentarze ( 0 )

    Dodaj komentarz

    Your email address will not be published. Required fields are marked *